Narzędzia za 150 dolarów i 60 fakturowanych godzin to 2,50 dolara doliczone do każdej godziny w wycenie
Koszt narzędzi AI dzieli się przez godziny sprzedane, nie przez 160. Jak policzyć narzut i w której z trzech konstrukcji rozliczyć go z klientem.
Faktura za narzędzia przychodzi pierwszego dnia miesiąca, a projekt rozlicza się po odbiorze — i to jest cała przyczyna problemu. Abonament widać w księgowości jako koszt stały, więc do wyceny konkretnej strony nikt go nie dolicza. Tymczasem dzielnikiem, który decyduje o tym, czy ten koszt wraca, nie jest liczba osób w zespole ani liczba godzin w miesiącu, tylko liczba godzin, które naprawdę zafakturowałeś.
Niżej jest ten rachunek rozpisany: co z cennika narzędzi jest kosztem projektu, jak policzyć narzut na godzinę, dlaczego limity dostawców odnawiają się w innym rytmie niż tydzień odbioru i w której z trzech konstrukcji rozliczyć to z klientem.
Co z cennika narzędzi trafia do wyceny strony
Trzy cenniki, trzy różne konstrukcje. Cursor sprzedaje pulę zużycia dopisaną do planu: cennik Cursora podaje Plus za 8 dolarów miesięcznie, Premium za 30 z pulą czterokrotnie większą, Super za 100 i Ultra za 200, a plan zespołowy od 30 dolarów za użytkownika. GitHub liczy kredytami: strona planów Copilota wycenia Pro na 10 dolarów, Pro+ na 39 i Max na 100, przy kursie jednego kredytu równym 0,01 dolara, a dokumentacja rozliczeń dokłada Business za 19 dolarów za stanowisko z 1900 kredytami na użytkownika i Enterprise za 39 z 3900 kredytami. Anthropic rozdziela dostęp i zużycie: cennik Claude wymienia Pro za 20 dolarów miesięcznie i stanowisko zespołowe za 25, a przy Enterprise zapisuje wprost, że zużycie dolicza się ponad abonament według stawek API.
Dla wyceny istotny jest podział tych kwot na dwie kategorie, bo zachowują się inaczej.
| Pozycja | Zachowanie | Gdzie powinna wejść w wycenę |
|---|---|---|
| Stanowisko w narzędziu | Stała kwota miesięczna za osobę | Narzut na godzinę fakturowaną |
| Zużycie ponad pulę planu | Rośnie z intensywnością pracy, skacze w tygodniu odbioru | Rezerwa w projekcie albo pozycja po stronie klienta |
| Modele firm trzecich w narzędziu | Bywają poza pulą planu, po cenie katalogowej dostawcy | Osobna rezerwa — potrafi zmienić konstrukcję rachunku |
| Doładowanie po wyczerpaniu puli | Kwota jednorazowa, zwykle w najgorszym momencie | Rezerwa w projekcie, nie w stawce |
Trzeci wiersz jest tym, o który najłatwiej się potknąć. Cennik Cursora zapisuje, że modele firm trzecich nie wchodzą w cenę planu i rozliczają się osobno po stawkach API. Jeśli zespół w połowie projektu przestawi się na inny model, bo lepiej radzi sobie z tym repozytorium, koszt nie rośnie o kilka procent — przechodzi do innej konstrukcji rozliczenia, z inną zmiennością.
Samo zużycie rozkłada się na pozycje o bardzo różnych cenach: wejście, wyjście, zapis do cache i odczyt z cache, przy czym w pracy agentowej dominuje wejście, bo historia kroków jedzie w kontekście przy każdym wywołaniu. Rozbicie tego rachunku na strumienie i to, dlaczego rośnie przy niezmienionym wolumenie pracy, jest osobnym tematem — opisuje je tekst o tym, dlaczego rachunek za agenta rośnie co miesiąc. Do wyceny strony wystarczy jedna konsekwencja: zużycie jednego developera pracującego w repozytorium z agentem bywa wyższe niż cena jego stanowiska, więc abonament jako jedyna pozycja w kalkulacji zaniża koszt o połowę.
Dzielnikiem jest godzina sprzedana, nie godzina w miesiącu
Tu wycena przelicza się najczęściej. Koszt narzędzi na osobę dzieli się nie przez 160 godzin etatowych, tylko przez godziny, które w danym miesiącu wystawiłeś na fakturze. Przy zestawie stanowisk z cennika wyżej — plan zespołowy w edytorze, stanowisko Business i stanowisko zespołowe u dostawcy modelu — wychodzi 74 dolary na osobę miesięcznie. Z rezerwą na zużycie ponad plan, przyjętą tu na 75 dolarów, daje to okrągłe 150 dolarów. Ta liczba jest założeniem do podmiany na własną, nie pomiarem.
| Godziny zafakturowane w miesiącu | Narzut na godzinę przy 150 USD | Co to znaczy przy stawce 60 USD/h |
|---|---|---|
| 160 | 0,94 USD | 1,6 proc. stawki |
| 120 | 1,25 USD | 2,1 proc. stawki |
| 100 | 1,50 USD | 2,5 proc. stawki |
| 60 | 2,50 USD | 4,2 proc. stawki |
Wniosek jest nieintuicyjny: narzut rośnie wtedy, gdy masz mniej pracy. W miesiącu z 60 sprzedanymi godzinami ten sam koszt narzędzi zabiera z marży ponad dwa razy więcej niż w miesiącu pełnym, a to jest dokładnie ten miesiąc, w którym negocjujesz stawkę w dół, żeby zdobyć zlecenie. Narzut policzony na pełnym obłożeniu nie pokrywa się w żadnym innym miesiącu.
Policz to na własnych danych, zamiast przyjmować kwotę z czyjegoś tekstu:
// narzut.mjs - koszt narzedzi na godzine fakturowana
// Kurs bierzemy z dnia obciazenia karty, nie z dnia wyceny - inaczej roznica
// kursowa wchodzi do marzy po cichu.
const KURS = Number(process.env.KURS_USD_PLN);
export function narzutNaGodzine({ stanowiskaUsd, zuzycieUsd, godzinyFakturowane }) {
if (!godzinyFakturowane) throw new Error('brak godzin fakturowanych w okresie');
const usd = (stanowiskaUsd + zuzycieUsd) / godzinyFakturowane;
return { usd: +usd.toFixed(2), pln: +(usd * KURS).toFixed(2) };
}
// Trzy ostatnie miesiace, nie jeden: narzut liczony na najlepszym z nich
// nie pokryje sie w pozostalych.
export function narzutZOkresu(miesiace) {
const koszt = miesiace.reduce((s, m) => s + m.stanowiskaUsd + m.zuzycieUsd, 0);
const godziny = miesiace.reduce((s, m) => s + m.godzinyFakturowane, 0);
return narzutNaGodzine({ stanowiskaUsd: koszt, zuzycieUsd: 0, godzinyFakturowane: godziny });
}
Jeżeli fakturujesz w złotych, a narzędzia kupujesz w dolarach, do rachunku wchodzi jeszcze różnica kursowa i rozliczenie podatku od usługi kupionej spoza kraju. Kursu z przyszłości nikt nie zna, więc albo liczysz narzut z zapasem, albo zapisujesz w ofercie przeliczenie po kursie z dnia obciążenia.
Limit odnawia się co tydzień, a odbiór trwa trzy dni
Rytm rozliczenia dostawcy nie ma nic wspólnego z rytmem projektu i to jest osobne źródło kłopotu. Cursor odnawia pulę zużycia co tydzień, Copilot wydziela kredyty w cyklu miesięcznym, a przy planach Claude limity liczą się w okienkach pięciogodzinnych i tygodniowych. Tydzień przed oddaniem strony wygląda inaczej niż każdy inny: wchodzą poprawki po przeglądzie, zmiany treści od klienta i druga runda testów. Zużycie w tych trzech dniach bywa wielokrotnością spokojnego tygodnia.
Skutki są dwa. Pula wyczerpana w środę nie wraca na życzenie — zostaje doładowanie za dodatkowe pieniądze albo przestój do odnowienia, a przestój w tygodniu odbioru kosztuje więcej niż doładowanie. Drugi: budżet na zużycie ponad plan trzeba ustawić, zanim się przyda. Strona planów Copilota opisuje budżet jako kwotę ustawianą przez Ciebie, z alertami przy 75, 90 i 100 proc. jego wykorzystania, a cennik Cursora przewiduje limity wydatków po stronie konta. Budżet zerowy oznacza, że narzędzie przestaje działać w najgorszym możliwym momencie; budżet bez limitu oznacza, że o kwocie dowiadujesz się po fakcie.
Ustawienie progu to decyzja operacyjna, nie techniczna, więc powinna mieć właściciela i miejsce obok reszty ustaleń o tym, kto co zatwierdza — najłatwiej powiesić ją na cyklicznym przeglądzie z wypełnioną agendą, bo wtedy ktoś patrzy na zużycie, zanim przyjdzie faktura. Bez takiego miejsca zużycie modelu będzie pierwszą pozycją, o której nikt nie wiedział, że jest jego.
Trzy konstrukcje rozliczenia i kto w nich ryzykuje
| Konstrukcja | Co widzi klient | Kto ryzykuje przekroczenie | Kiedy pęka |
|---|---|---|---|
| Narzut na stawkę godzinową | Jedną stawkę, bez pozycji o narzędziach | Wykonawca | Miesiąc z małą liczbą sprzedanych godzin |
| Osobna pozycja „środowisko i narzędzia” | Kwotę miesięczną obok godzin | Dzielone, do wysokości pozycji | Klient tnie pozycję jako „niepotrzebną” |
| Klucz i stanowiska po stronie klienta | Fakturę od dostawcy wprost | Klient | Klient nie chce administrować dostępami |
Narzut na stawkę godzinową działa przy krótkich zleceniach i nie wywołuje rozmowy: 1,5 dolara na godzinę jest kwotą, której w negocjacji stawki nikt nie zauważy. Haczyk siedzi w tabeli wyżej — narzut jest poprawny tylko dla tego obłożenia, dla którego go policzono. To ten sam rachunek, który trzeba zrobić, zaczynając we freelancingu z modelem w zestawie narzędzi: koszt stały rozkłada się na godziny, których jeszcze nie sprzedałeś.
Osobna pozycja w ofercie jest uczciwsza i trudniejsza do obrony, bo klient widzi kwotę i pyta, dlaczego ma płacić za Twoje narzędzia. Odpowiedź, która działa, nie dotyczy narzędzi, tylko wyniku: pozycja pokrywa środowisko, w którym powstaje i jest sprawdzany kod oddawany w tym projekcie. Jeśli rozmowa schodzi na to, że „przecież to robi model, więc powinno być taniej”, zużycie jest argumentem za Tobą — to koszt, którego przy pracy bez modelu nie było.
Trzecia konstrukcja, czyli klucz i stanowiska kupowane przez klienta, jest najczystsza przy projektach dłuższych niż dwa miesiące i przy utrzymaniu. Klient płaci dostawcy wprost, widzi zużycie w swoim panelu, a Ty fakturujesz tylko pracę. Warunek trzeba ustalić na starcie: ktoś po stronie klienta odpowiada za dostępy i limity, inaczej pierwszy wyczerpany budżet zatrzyma Twoją pracę, a nie jego. Zakres tych dostępów wymaga przy okazji tej samej ostrożności, co nadawanie narzędziom modelowym uprawnień w systemach firmy — klucz do rozliczeń i klucz do danych produkcyjnych to dwie osobne decyzje.
Cztery zapisy, które muszą być w ofercie
Konstrukcję wybiera się raz, a broni w każdej rozmowie o zakresie. Te cztery zdania robią to za Ciebie, bo przenoszą rozmowę z „czy płacić za narzędzia” na „ile tego zamawiasz”.
- Liczba rund poprawek w cenie. Zużycie rośnie z liczbą iteracji, a te zamawia klient. Bez zapisanej liczby rund ryczałt jest otwarty w jedną stronę.
- Kurs przeliczenia. Jeśli pozycja jest w złotych, a koszt w dolarach — kurs z dnia obciążenia albo narzut z zapasem, zapisany wprost.
- Próg i właściciel budżetu na zużycie. Kwota, po której przekroczeniu rozmawiacie, zamiast cichego doładowania albo cichego przestoju.
- Czyje stanowiska i czyj klucz. Przy utrzymaniu i projektach wielomiesięcznych — po stronie klienta, razem z nazwiskiem osoby, która tym administruje.
Zanim wyślesz wycenę
- Policz narzut z trzech ostatnich miesięcy, nie z najlepszego — dzielnikiem są godziny sprzedane, nie 160.
- Sprawdź w cenniku dostawcy, które modele są w puli planu, a które rozliczają się osobno po stawkach API.
- Ustaw budżet na zużycie ponad plan i przypisz mu właściciela przed startem, nie po pierwszym alercie.
- Rozpisz tygodnie odbioru osobno: zużycie w nich bywa wielokrotnością tygodnia spokojnej pracy.
- Zapisz liczbę rund poprawek w cenie, bo to ona napędza zużycie w drugiej połowie projektu.
- Przy projekcie dłuższym niż dwa miesiące zaproponuj stanowiska i klucz po stronie klienta.
- Zanotuj, na jakim zestawie narzędzi robiłeś wycenę — zmiana modelu w trakcie potrafi podwoić pozycję zużycia.
Decyzja do podjęcia przed następną ofertą jest jedna: w której z trzech konstrukcji rozliczasz narzędzia i zużycie. Przy zleceniach do miesiąca narzut na stawkę wystarcza, pod warunkiem że policzyłeś go na realnym obłożeniu, a nie na pełnym. Przy dłuższych projektach i utrzymaniu przenieś stanowiska i klucz na klienta — inaczej bierzesz na siebie ryzyko, którego nie kontrolujesz, bo liczbę iteracji zamawia ktoś inny.